Około godziny 10.00 gdy Austriacy wciąż byli w trakcie przegrupowania nadciągnęli Prusacy pod dowództwem von Schwerina. Mimo że jeszcze nie wszystkie siły przeprawiły się przez Rokytkę – Schwerin ruszył do ataku mając 9000 piechoty i 3400 jazdy (w zdecydowanej większości oddziały śląskie). Uderzenie pruskie odbyło się bez strzelania i przy słabym wsparciu artylerii (Schwerin nie doceniał artylerii) co miało się srodze zemścić. Pod silnym ogniem piechoty i artylerii austriackiej – pruskie natarcie załamało się. Zginęło lub zostało rannych 4 z 5 generałów prowadzących atak. Widząc zamieszanie w szeregach pruskich feldmarszałek Browne nakazał kontratak. Zaatakowane oddziały pruskie rzuciły się do ucieczki. Próbował ją powstrzymać von Schwerin – jednak zginął od kartaczy austriackich. Było to około godziny 11.00. Jego śmierć spotęgowała jeszcze chaos wśród sił pruskich. W trzy kwadranse spośród 9 000 żołnierzy Prusacy stracili ok. 4000 (w tym ok. 900 jeńców) oraz kilka dział i chorągwi. Natarcie austriackie powstrzymało 7 500 żołnierzy 2 linii, którzy biegiem przedostali się przez groble. Na powstrzymanie austriackiego natarcia miała też wpływ ciężka rana Browne’a (zmarł 26 czerwca).