W finałowym meczu pretendentów w 1965 roku w Tbilisi przeciwko Talowi potrafił skierować grę na spokojne tory, by uniknąć taktycznych komplikacji i nie pozwolić legendarnemu taktykowi na rozwinięcie jego umiejętności. Przede wszystkim męczył Tala przez przedłużanie gry w jasno remisowych sytuacjach, korzystając ze słabego zdrowia Tala. Po pokonaniu Tala przed Spasskim otworzyła się pierwsza możliwość zdobycia tytułu mistrza świata, jednak w rozegranym rok później meczu z Petrosjanem doznał porażki.

Lata 1966–1969 to okres umacniania się Spasskiego w światowej elicie szachistów. W tym czasie wygrywał bez porażki prestiżowe turnieje, m.in. w Santa Monica (podczas którego pokonał w bezpośrednim pojedynku Bobby’ego Fischera), w Beverwijk i Soczi. W meczach pretendentów w 1968 roku pokonał kolejno Jefima Gellera, Benta Larsena i Wiktora Korcznoja, przegrywając dwie partie i wygrywając jedenaście. Rok później w emocjonującym meczu, w którym przeciwnicy na przemian osiągali przewagę, Spasski odebrał Petrosjanowi tytuł mistrza świata.