Jeszcze inni, choć niekoniecznie powołują się na swe genetyczne powiązanie z istotami nadprzyrodzonymi, to utrzymują, że są w różny sposób fizycznie odmienieni przez swoją „nie-ludzką” stronę.
Część otherkinów porównuje swoją sytuację do sytuacji osób transpłciowych, tworząc kolejny neologizm – „transgatunkowość” () – mający oddawać ich wewnętrzne przekonanie o znajdowaniu się w ciele obcego gatunku. Niektóre – uważane zwykle za szczególnie niewiarygodne – społeczności i typy otherkinów podlegają zjawisku „nietolerancji subkulturowej” ze strony części otherkinów, którzy innym typom otherkinów zarzucają, że nie czują się naprawdę „inni”, a jedynie z różnych względów za takich się podają (dotyczy to np. osób powołujących się na związki z postaciami z gier wideo i ze świata anime). Zwykle sceptycznie odnoszą się też do osób powołujących się na swe wybitne – np. królewskie – pochodzenie, określając to jako „syndrom księżniczki elfów”.
Chociaż istnieje wiele cech wspólnych między społecznościami ludzi „odgrywających role” a „autentycznymi otherkinami”, to ci ostatni zwracają też uwagę na zasadniczą różnicę między „czuciem się kimś” a „podawaniem się za kogoś”.