Wieżę tę, zwaną gdanskem, również spalono, co zmusiło Collyna do poddania się.
Po zdobyciu Pisza Kiejstut wyruszył na zamek w pobliskim Okartowie, który w równie łatwy sposób zdobył. W niedługim czasie prokurator powrócił z Litewskiej niewoli i w 1365 r. został ponownie zaatakowany przez Kiejstuta, Collyn znowu schronił się w tej samej wieży. Litwini, żeby go stamtąd wyciągnąć, napełnili łodzie oblanym smołą drewnem, podpalili je i skierowali na basztę w taki sposób, aby dym i płomienie wypełniały ją. A tak zilustrował to zajście w swojej kronice Wigand z Marburga: Collin ratował się ucieczką, a Kiejstut udał się do Okartowa, gdzie doszczętnie zniszczył tamtejszy zamek, którego już nie odbudowano.
Zamek murowany W latach siedemdziesiątych XIV wieku zbudowano nowy, tym razem już murowany zamek. Zastosowano jak na owe czasy nowoczesną technologię. Zbudowano zamek w trudno dostępnym miejscu, wśród bagien i mokradeł, ale o sile obronnej decydowały silne umocnienia. W latach 1392 i 1393 z Pisza wyruszały wielkie eskapady przeciwko Mazowszu i Litwie. Wyprawom tym przewodził wielki marszałek Werner von Tettingen. Wyprawy były brutalne – mordowano bezbronnych rybaków, bartników, chłopów wieszano przed ich domostwami.