istnieją też pantografy instalowane na bocznej ścianie lokomotywy do współpracy z siecią boczną oraz pantografy o bardzo niewielkich rozmiarach i uproszczonej konstrukcji do zasilania suwnic, lokomotywek kopalnianych itp.
Pantograf starszego typu ma kształt dwóch pięciokątów, połączonych poprzeczkami (co odciąża części ruchome zespołu – np. ślizgacz), obecnie w nowych pojazdach prawie wyłącznie stosuje się tzw. pantografy połówkowe (Faiveleya), w którym jest tylko jedno ramię (odpowiednio zmodyfikowane tak, aby samodzielnie utrzymywać ślizg w pozycji równoległej do przewodu sieci trakcyjnej), zamiast tradycyjnych dwóch (przedniego i tylnego). Pantograf taki wygląda jak połowa typowego pantografu nożycowego albo pantografu Stemmanna (stąd nazwa), najczęściej jest montowany „z włosem” (tak że ramię jest skierowane do przodu), rzadziej „pod włos” (tak zamontowane pantografy połówkowe można spotkać np. czeskich tramwajach Tatra T6A5, czy tramwajach produkcji PESA Bydgoszcz). Z technicznego punktu widzenia nie ma to znaczenia, o ile nie zachodzi kolizja z wyposażeniem zamontowanym na dachu, jednak pantografy połówkowe mają nieco większe tendencje do odchyłu na boki.