Tu raz jeszcze oddał się złudzeniu osobistego szczęścia, szybko jednak odwrócił się od związku z Emmą Potocką, córką Seweryna, generała w 1792 r.

W marcu 1810 został dowódcą radomskiego okręgu wojskowego.

W tym samym roku zapadł ciężko na zdrowiu, będąc bliski utraty życia przebywał kilka miesięcy w Puławach, a następnie udał się na dalsze leczenie. Jadąc przez Harz i Turyngię do kąpieli w Pyrmont przyjęty został gościnnie przez ks. Jerzego Waldeck-Pyrmont. Okres leczenia wykorzystał na studia naukowe (wydane w Paryżu w 1812 r. Studium strategiczne i topograficzne klęski Legionów Rzymskich Varusa w okolicach Lippestadt w lesie Teutoburskim). Stąd udał się do Belgii. Na prośbę ks. Izabelli skupował po drodze cenne przedmioty do tworzonego przez oboje książąt muzeum, którego był bezsprzecznym współzałożycielem. Czasy rewolucji i sekularyzacji, pochodów wojsk i rozmaite władania ułatwiały zakupy co cenniejszych przedmiotów. Do marca 1811 wysłał do Puław ok. 30 pak z obrazami, sztychami, gotyckimi witrażami, medalionami.