mit o Ormuzd'zie i Aryman'ie z religii mazdaizmu i zaratusztrianizmu), przemawiających do ludzi różnych kultur.
Dzieje świata według manichejczyków polegały na ciągłym uwalnianiu duszy z ciemności ku światłości (dusza przebywała w ciemności), natomiast grzechem był każdy kontakt z materią. Również prokreacja była uważana za złą, ponieważ w wyniku poczęcia dziecko, istniejące dotąd jako eon, musiałoby przyjąć powłokę cielesną, a materia była zła. Manichejczycy nie uznawali krzyża za symbol oddania i cierpienia Jezusa za zbawienie ludzi, lecz za symbol krzywdy i zepsucia ludzkiego, jako że jest to materialne narzędzie.
Drogą wyzwolenia spod wpływu zła dla manicheizmu ma być poznanie. Zbawienie może być osiągnięte nie tylko dzięki wierze i moralności, ale przede wszystkim dzięki własnemu rozumowi. Rezultatem zdobywania wiedzy o sobie i Bogu ma być zrozumienie własnej natury, świata i przeznaczenia, przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Ten aspekt manicheizmu zbliża go do gnostycyzmu, czyniąc go mieszaniną systemu religijnego i filozoficzno-naukowego.