Bitwa Wczesnym rankiem, około godz. 4, wachtowi na pokładzie brytyjskiego okrętu HMS „Lively” dostrzegli nowe umocnienia. Okręty otworzyły ogień, tymczasowo wstrzymując prace ziemne Amerykanów. Admirał Samuel Graves obudził się na swoim okręcie admiralskim HMS „Somerset” zirytowany rozpoczęciem ostrzału bez jego rozkazu. W pierwszej chwili zdecydował o przerwaniu ognia, lecz wycofał rozkaz, gdy znalazł się na pokładzie i zobaczył prace fortyfikacyjne amerykańskich rebeliantów. Rozpoczęto ostrzał ze wszystkich 128 dział znajdujących się w porcie. Ogień był jednak mało efektywny, gdyż działa okrętowe nie były w stanie podnosić luf na taką wysokość, by pociski mogły sięgać szczytu wzgórz.
Po prawie sześciu godzinach zorganizowano wreszcie odpowiednie siły piechoty. Generał William Howe miał prowadzić główny atak, mający kierować się frontalnie na amerykańskie umocnienia. Brygadier Robert Pigot na brytyjskim lewym skrzydle miał prowadzić atak na amerykańską redutę. Major John Pitcairn prowadził odwody. Szalupy Brytyjczyków musiały odbyć kilka kursów, aby przetransportować siły Howe’a na północno-wschodni skraj półwyspu. Ostatecznie cała armia zebrała się o godz. 2 po południu. Żołnierze musieli czekać w gorący dzień w pełnym wyposażeniu ważącym ok.