Odkrycia ich dokonał Leonard Woolley, który na cmentarzysku nieopodal Ur natknął się groby wyróżniające się wyposażeniem. Było ich około 16. Nazwał je „królewskimi”, choć są zdania, że mogły należeć do kapłanów z najwyższych kręgów Ur. Groby składały się z kilku komór, zbudowanych z kamienia i cegieł. Większość została splądrowana już w starożytności, ale kilka przetrwało, dzięki czemu możemy poznać obrzędy grzebalne i przedmioty z nim związane
Do najlepiej zachowanych należał grób „królowej” Pu-abi. Spoczywała na drewnianych marach. Zdobiła ją biżuteria: złota przepaska długa na 8 m owijana wokół peruki zwieńczona z naszyjników w formie kwiatów i liści ze złota. Całość była przetykana paciorkami z lapis lazuli. Wśród przedmiotów znalazły się: sztandar z Ur, harfa, wóz bojowy, posążek koziołka ze złota.
Największa tajemnica grobów królewskich z Ur wiąże się z osobami, które towarzyszyły Pu-abi. Obok „królowej” znaleziono ciała ok. 25 osób, w tym dam dworu, harfiarza, żołnierzy. W sąsiednim grobie Abargi orszak pogrzebowy liczył ok. 60 osób (jak przypuszczają archeolodzy głównie konkubiny). Do dziś nie wyjaśniono dlaczego w tym okresie doszło do tak specyficznej ceremonii, która wcześniej ani później w Sumerze już nie wystąpiła. Jedynie kilka grobów z Kisz z tego samego okresu wskazują podobne cechy.
Wśród grobów odkryto też złoty hełm Meskalamduga.
Kategoria:Mezopotamskie dynastie królewskie