Zajmowane pozycje utrzymało jedynie lewe skrzydło armii francuskiej, gdzie dowodził Turenne.
Gdy wódz armii cesarsko-bawarskiej von Mercy poległ, dowodzący lewym skrzydłem francuskim Turenne spędził jazdę cesarską prawego skrzydła i atakiem piechoty zdobył działa, obracając je na centrum przeciwnika. Gdy do tego jeszcze Kondeusz rzucił do ataku odwód, piechota cesarska została wyparta z Alerheim zanim dowodzący lewym skrzydłem cesarskim Johann von Werth zdołał ściągnąć rabujących obóz francuski rajtarów i wrócić do walki.
Po zapadnięciu zmroku obie armie całą noc stały naprzeciw siebie, po czym z rana pobite wojska cesarsko-bawarskie wycofały się z bitwy, w której obie strony poniosły równie ciężkie straty. Straty te tak osłabiły Francuzów, że nie byli w stanie ruszyć w pościg za wycofującym się nieprzyjacielem. Armia cesarsko-bawarska straciła 4 tys. zabitych i rannych, 2 tys. jeńców i 15 dział, Francuzi stracili 5,5 tys. zabitych i rannych. Już na początku bitwy wyczerpani Bawarczycy rozpoczęli negocjacje pokojowe, które doprowadziły dwa lata później do traktatu w Ulm.