W tym czasie Pustowałow po przejściu ok. 5 km natarł na polskie pozycje, gdzie kozacy mjr. Denisowa skutecznie natarli na polską jazdę powodując zamieszanie. 2 szwadrony z brygady małopolskiej Jana Ludwika Mangeta zostały rozbite i uciekały na Zielenice rozpuszczając wieść o klęsce i śmierci Kościuszki, która wprowadziła zamieszanie wśród kosynierów, co udało się opanować gen. Slaskiemu. Polakom udało się przepędzić Kozaków, a na skutek rozkazu Tormasowa większość z nich odłączyła się od grupy Pustowałowa.

Około 17. Kościuszko przerzucił na lewe skrzydło brygadę wielkopolską Madalińskiego, na co Tormasow wysłał Pustowałowi 4 szwadrony huzarów. Tymczasem polska jazda po 3 szarżach odparła atak 4 szwadronów huzarów z dywizji Tormasowa. Pomiędzy 17. a 18. Kościuszko dostrzegł nadciągające siły gen. Denisowa i przerzucił brygadę wielkopolską Madalińskiego na prawe skrzydło. Tormasow odesłał Pustowałowowi część piechoty, osłabiając swoje centrum i zarazem osłonę artylerii. Kościuszko mając świadomość, że dotarcie wojsk gen. Denisowa może przesądzić wynik bitwy, wydał rozkaz natarcia 320 kosynierów na artylerię rosyjską z silnym wsparciem własnej artylerii i oddziałami piechoty liniowej na flankach. Pomimo dwóch salw kartaczami polskie natarcie udało się, a Rosjanie uciekli w popłochu.