W zmodyfikowanej wersji została hymnem Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, a w 1993 roku została ogłoszona hymnem Samoobrony.
Tekst XX-wieczny (uwspółcześniony) Gdy naród do boju wystąpił z orężem, panowie o czynszach radzili. Gdy naród zawołał: „umrzem lub zwyciężym!”, panowie w stolicy bawili.
O, cześć wam, panowie magnaci, za naszą niewolę, kajdany, o, cześć wam, książęta, hrabiowie, prałaci, za kraj nasz krwią bratnią zbryzgany.
Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękami czarnymi od pługa, panowie w stolicach kurzyli cygara, radzili o braciach zza Buga.
O, cześć wam, panowie magnaci...
Wszak waszym był synem ów niecny kunktator, co wzbudzał przed wrogiem obawę, i wódz ten naczelny, pobożny dyktator, i zdrajca, co sprzedał Warszawę.
O, cześć wam, panowie magnaci...
Lecz kiedy wybije godzina powstania, magnatom lud ucztę zgotuje, muzykę piekielną zaprosi do grania, a szlachta niech wtedy tańcuje.
O, cześć wam, panowie magnaci...
Powstańcy nie znają wiedeńskich traktatów, nie wchodzą w układy z carami, lecz biją Moskali, wieszają magnatów i mścić się umieją stryczkami.
O, cześć wam, panowie magnaci...