Natychmiast równoległym kursem ruszył za Marlborough marszałek Villeroy, gdyż istniała obawa, że Marloborough może wejść do Bawarii. Mógł także wkroczyć do Alzacji, w górę Mozeli, albo, co było bardzo groźne, załadować swą armię na łodzie i znaleźć się we Flandrii znacznie wcześniej, niż mógłby tego dokonać Villeroy. Francuzi zdecydowali się więc poczekać i sprawdzić, jakie są rzeczywiste intencje Marlborough i dopiero potem przystąpić do działania.

Ostateczny kierunek marszu Marlborough stał się jasny 7 czerwca, gdy w pobliżu Philippsburga skierował swą armię na wschód do Sinzheim. Ludwik XIV rozkazał swym marszałkom Villeroyowi i Tallardowi, którzy znajdowali się w tym czasie w Zweibrücken, by sporządzili plan zapobieżenia ewentualnemu najazdowi sprzymierzonych na Bawarię. Z przedstawionych sobie planów Ludwik XIV wybrał najbardziej śmiały. W jego zakres wchodziła przeprawa przez Ren poniżej Stollhofen i marsz w dół rzeki Neckar do Stuttgartu. Ludwik XIV zdecydował się wydać 23 czerwca odpowiednie rozkazy marszałkowi Villeroy.