1908 (1887), dziennikarz i przywódca robotniczy William Lane stwierdził, że horda Chińczyków legalnie przybyła do Australii, opanowała białe społeczeństwo i zmonopolizowała przemysł wykorzystujący zasoby naturalne australijskiej „pustej północy”.

Żółte niebezpieczeństwo w Polsce W Polsce azjatycka imigracja nigdy nie była liczna, ale wiara w żółte niebezpieczeństwo została zaimportowana razem z ideologią nacjonalistyczną. W swoim politycznym manifeście Myśli nowoczesnego Polaka (1903) użył tego terminu Roman Dmowski, który ironizował: „Niech w Afryce Południowej siedzą niepodzielnie Hotentoci, w Ameryce – Indianie, w Australii – te półmałpy, co czepiają się po drzewach, żyją surowymi owocami i porozumiewają się przy pomocy prawie nieartykułowanych dźwięków, a tymczasem rasy naszego, wyższego typu co tworzą cywilizację, co przekształcają powierzchnię ziemi w ten sposób, iż może ona sto razy tyle ludzi pomieścić, niech te rasy duszą się w przeludnionej Europie, nie rozszerzając poza jej granice swego panowania i swej cywilizacji i czekając, aż się zbliży „żółte niebezpieczeństwo”, aż przyjdą ze wschodu barbarzyńcy, którzy nasz typ życia zniszczą. To będzie pięknie, sprawiedliwie i humanitarnie.