Jako że tej samej wiosny był jeszcze trzeci w RvV i AGR, zaś latem w Leeds International Classic i MvZ, jego drugie zwycięstwo w PŚ nie podlegało najmniejszej dyskusji. Na dodatek w czerwcu po raz drugi został mistrzem swego kraju, zaś w październiku zwyciężył na mistrzostwach świata w Lugano. Pomimo bardzo ciężkiej trasy gdzie na każdej z 15 rund trzeba było pokonać dwa podjazdy o łącznej sumie przewyższeń 300 metrów (w teorii bardziej sprzyjającej specjalistom od górzystych klasyków takich jak: Liège-Bastogne-Liège czy Giro di Lombardia) Museeuw jako jedyny wytrzymał atak miejscowego tj. włoskojęzycznego Szwajcara Maura Gianettiego, a na następnie dość łatwo wyprzedził go na finiszu. W 1996 roku wystartował także na igrzyskach olimpijskich w Atlancie, zajmując dziesiąte miejsce w wyścigu ze startu wspólnego.
Wypadki i kolejne zwycięstwa Następny rok miał wyraźnie słabszy, bowiem generalne zwycięstwa w Driedaagse van De Panne-Koksijde i Quatre Jours Dunkerque oraz „tylko” trzecia lokata w Paryż-Roubaix były jedynymi powodami do umiarkowanego zadowolenia.