Przed przystąpieniem do właściwego garbowania, ściągniętą ze zwierzęcia skórę należy poddać zabiegom wstępnym (tzw. warsztatowi mokremu), mającym na celu usunięcie włosów i rozluźnieniu tkanki skórnej. W tym celu na skórę umieszczoną w dołach wyłożonych połówkami belek i wylepionych gliną, działano substancjami o odczynie zasadowym. Najczęściej stosowano popiół drzewny lub wapno gaszone (np. w Nowym Targu odkryto dół z 2. połowy XII wieku ze skórami przemieszanymi z iłem, popiołem i wapnem).
Przed garbowaniem usuwano resztki zasad za pomocą kwasowych kąpieli z otrąb (fermentacja) oraz wytrawiano nawozem (kurzym lub gołębim). Zawarte w nim enzymy proteolityczne hydrolizowały białko skórne, zmydlały tłuszcz, usuwały wapno. Skóra po zabiegu była bardziej ciągliwa i miękka. W czasach wcześniejszych w celu usunięcia włosia stosowano tzw. pocenie skóry. Jest to metoda polegająca na celowym dopuszczeniu do zapoczątkowania procesów gnilnych, przy których następuje rozluźnienie nasady włosa i jego wychodzenie, podczas gdy włókna tkanki skórnej pozostawały jeszcze nienaruszone. Metoda ta stosowana jest do dzisiaj przy skórach zwartych (siodlarstwo, futrzarstwo). Skóra ta przy wysokiej wodoodporności jest bardzo wytrzymała na rozciąganie.