Wiązało się to z pozostaniem za granicą albo z emigracją części twórców nie akceptujących reżimu panującego w Polsce w tym okresie.

Współczesny brak rzeczywistej ochrony twórców, powszechne piractwo, w tym piractwo ebooków i audiobooków, kradzież twórczości przez AI, patologiczny rynek, brak wiarygodnych danych o wielkości nakładu i sprzedaży, monopolistyczna postawa wydawców, zachwiały stanem literatury w Polsce.

Literatura polska w latach 1945–1950 Literatura krajowa w tym okresie przeżywała początkowo żywiołowy rozwój. Powstało wtedy wiele wybitnych utworów głównie o tematyce okupacyjno-wojennej. Ówczesne władze wspierały bujny rozwój kultury, licząc na pozyskanie jej do celów propagandy. Wkrótce też podjęto działania, mające na celu uzależnienie kultury od ideologii komunistycznej. W listopadzie 1947 prezydent Bolesław Bierut podczas III zjazdu Związku Zawodowego Literatów Polskich zapoczątkował rewolucję kulturalną. Uzyskał poparcie ze strony „aktywu” partyjnego, istniejącego w związku, który zaatakował „niedostatki ideologiczne” literatury. Mimo sprzeciwu pisarzy katolickich (m.in. Stefan Kisielewski, Jerzy Zawieyski i inni) do władz ZZLP weszli komuniści.