Oszołomieni zasięgiem totalitarnego oddziaływania partii, zafascynowani dynamizmem systemu, zastraszeni, albo też przekupywani przywilejami materialnymi, jakie przyznawano posłusznym, polscy twórcy coraz aktywniej włączali się w propagowanie nowych kanonów sztuki. U szczytu sławy znajdowali się wtedy Władysław Broniewski, autor Słowa o Stalinie, oraz Konstanty Ildefons Gałczyński, autor licznych socrealistycznych wierszy, sprawnie zresztą napisanych. W duchu socrealistycznym pisali czołowi polscy poeci: Julian Tuwim, Mieczysław Jastrun (wielbiący Bieruta), Adam Ważyk (wielbiący Stalina), Antoni Słonimski oraz wielu innych. W prozie dominowały powieści „produkcyjne” o schematycznej akcji i fabule, sławiące ustrój i piętnujące „wrogów ludu”. W tym duchu pisali Bohdan Czeszko (Pokolenie), Witold Zalewski (Traktory zdobędą wiosnę), Jerzy Putrament, Tadeusz Konwicki, Władysław Machejek, Wojciech Żukrowski. Nieco na wyższym poziomie stały utwory Juliana Stryjkowskiego i Igora Newerlego (Pamiątka z Celulozy). Wielu wybitnych pisarzy zaprzestało w tym okresie pracy twórczej (m.in. Kazimiera Iłłakowiczówna). Po śmierci Stalina w 1953 zaczęły pojawiać się pierwsze utwory zwiastujące koniec epoki socrealizmu (min.