Wśród zaproszonych gości był generał broni Lucjan Żeligowski. 15 marca dywizjon odbywał „rutynowy” lot nad Francję. Po powrocie nad macierzyste lotnisko Exeter stwierdzono, że cała okolica zasnuta jest gęstą mgłą. Dowódca dywizjonu, usiłując wylądować na lotnisku Bold Head od strony morza, zderzył się z nadbrzeżną skałą i zginął na miejscu. Dwóm następnym pilotom udało się wylądować na lotnisku Bold Head, lecz we mgle ich samoloty zderzyły się i uległy poważnym uszkodzeniom. Sierż. Brzeski wylądował na lotnisku na zachodnim cyplu Kornwalii, por. Koc doleciał do lotniska w Exeter, gdzie również szczęśliwie wylądował. Jeden pilot ratował się ze spadochronem. Pozostałych sześciu, z braku paliwa, wylądowało przymusowo we mgle w przygodnym terenie rozbijając samoloty. Wszyscy doznali poważnych obrażeń. Były złamania nóg i rąk, a por. Niemiec miał złamaną szczękę. Wynik lotu był fatalny: zginął jeden pilot, sześciu odniosło poważne obrażenia, zostało zniszczonych osiem samolotów, a dwa były poważnie uszkodzone. Od 1 kwietnia dywizjon bazował na lotnisku w Northolt. Zazwyczaj prowadzono loty ofensywne nad Francję i Belgię. 29 kwietnia, nad Boulogne, dywizjon odpierał atak 15 FW-190. Zginęli dowódca skrzydła mjr Pisarek i dowódca dywizjonu kpt. Ozyra. 19 sierpnia dywizjon wziął udział w operacji pod Dieppe.