Dodatkowo z niezrozumiałych powodów (Historycy jako jeden z nich podają sprowokowanie Romana przez Władysława Laskonogiego) książę halicko-włodzimierski zupełnie zlekceważył Leszka i Konrada, zapuszczając się w głąb ich terytorium ze zbyt szczupłymi siłami i kiedy doszło do spotkania obu armii pod Zawichostem, młodzi książęta dzięki śmiałej kampanii wojewody mazowieckiego Krystyna mogli cieszyć się ze wspaniałego zwycięstwa. Złamanie sojuszu i uczestnictwo w bitwie pod Zawichostem kosztowały Romana życie.

Śmierć Romana wplątała Leszka i Konrada w konflikt związany z obsadą opróżnionego tronu, co dodatkowo skomplikował fakt wmieszania się do konfliktu władcy węgierskiego Andrzeja II, który wsparł wdowę po Romanie wraz z dziećmi. Kazimierzowice, którzy początkowo stanęli na czele koalicji książąt ruskich chcących usunąć z Włodzimierza i Halicza potomków Romana, po pewnym czasie, chcąc uniknąć wojny z Węgrami, zdecydowali się na układy. W 1206 Leszek spotkał się na Wołyniu z Andrzejem II. Doszło do podziału strefy wpływów: odtąd w sferze wyłącznych interesów Arpadów miał pozostać Halicz, zaś Piastów Włodzimierz.