Martin Lister (1638–1712) i John Ray (1627–1705) kontynuowali dyskusję o organicznym pochodzeniu skamieniałości. Wyrazili pogląd, że amonity, które według Hooke’a są organicznego pochodzenia, nie przypominają żadnej z żyjącej istot. Gdyby więc przyjąć tezę o biologicznej genezie amonitów, to trzeba by zaakceptować wymieranie grup organizmów. Ich zdaniem było to trudne do zaakceptowania z filozoficznych i teologicznych powodów. Z tego powodu uznali amonity za twory nieorganicznego pochodzeniaMartin J.S. Rudwick, The Meaning of Fossils, s. 61–65.. Lister zresztą w ogóle zanegował organiczne pochodzenie skamieniałościTwarogowski J. Poczet wielkich geologów. Nasza Księgarnia, 1974..
Wiek XVIII thumb|240px|„Stary grzesznik” Scheuchzera Wiek XVIII przyniósł dalszy rozkwit większości nauk przyrodniczych, a mniemanie, że skamieniałości są szczątkami starodawnych zwierząt i roślin utrwaliło się na dobre, co widać już w dziełach LinneuszaFranciszek Bieda, 1966: Paleozoologia, tom I. Wydawnictwa Geologiczne, s. 32.. Powstanie skamieniałości tłumaczono zwykle w oparciu o biblijną opowieść o potopie (łac. diluvium), który – jak sądzono wówczas – położył kres życiu tych wszystkich dziwnych form zwierzęcych. Była to tak zwana teoria dyluwialna, a jej zwolenników zwano dyluwialistami.