Zgrupowanie dział w trzech wieżach dziobowych wpłynęło na rozmieszczenie układu napędowego – turbiny znajdowały się przed kotłownią.

Pomimo silnego opancerzenia okręt tracił na swojej wartości przez niewielką prędkość. Admiralicja Brytyjska wyraźnie zaniedbała ten czynnik, który przy następnych konstrukcjach miał odgrywać coraz ważniejszą rolę. Marynarka otrzymała tradycyjnie silnie opancerzony, ale wolny pancernik. Działa, chociaż nowe, nie sprawiały się najlepiej. Były niedopracowane, a ich ustawienie blisko siebie stanowiło zagrożenie dla konstrukcji okrętu. Salw jednoczesnych unikano w czasie wojny, a podczas pokoju praktycznie nie wykonywano. Po bitwie, w której zatonął „Bismarck”, „Rodney” miał powichrowane blachy pokładu od jednoczesnych strzałów.

„Rodney” i „Nelson” były najsilniej uzbrojonymi jednostkami pływającymi do czasu wodowania jednostek potraktatowych (z roku 1936).

„Rodney” brał udział m.in. w zatopieniu pancernika „Bismarck”, operacji „Pedestal”, lądowaniu na Sycylii i w Normandii.

Został uhonorowany aż 11