W pierwszej fazie rekrutacji J. Amery znalazł tylko jednego ochotnika. W tej sytuacji Niemcy postanowili zachęcić Brytyjczyków, tworząc w maju 1943 r. dwa specjalne obozy pod Berlinem (jeden dla oficerów i drugi dla żołnierzy), gdzie jeńcy mieli być traktowani na specjalnych warunkach. Zapewniono im aprowizację oraz wiele przywilejów, z prawem opuszczania terenu obozu włącznie. Werbunek nie szedł jednak tak dobrze, jak pierwotnie sądzono. Wymagania, które stawiano Anglikom (m.in. przedwojenne związki z ugrupowaniami faszystowskimi oraz nieposzlakowana opinia władz obozowych i kolegów), musiały więc ulec znacznej korekcie. W ośrodku dla oficerów udało się pozyskać tylko sześciu ochotników i został on dość szybko zlikwidowany. Do drugiego obozu przywieziono zaś ok. 300 brytyjskich żołnierzy i poddano silnej indoktrynacji.
Po szkoleniach i testach J. Amery wytypował 60. Następnie dostali się w ręce selekcjonerów z SS. Ci – eliminując pijaków, awanturników i osobników nie budzących zaufania – zmniejszyli stan jednostki o połowę. Ostatecznie udało się zwerbować jedynie ok. 30 angielskich jeńców wojennych, z których stworzono zręby „Legionu Świętego Jerzego”.