Korpus następnie został wysłany do Berlina, gdzie został uzbrojony, gdyż do tej pory jego członkowie nosili tylko pistolety bez amunicji. W marcu przydzielono go do dywizjonu rozpoznawczego 11 Ochotniczej Dywizji Grenadierów Pancernych SS „Nordland” i przeniesiono w rejon Szczecina (Stettin) w celu połączenia z macierzystą jednostką. 11 Ochot.DGPanc. wycofano jednak za linię Odry w głąb Niemiec w celu przegrupowania, w wyniku czego Legion nie został do niej faktycznie dołączony. Dopiero w kwietniu jego członkowie otrzymali rozkaz zajęcia pozycji obronnych wokół Berlina. Ostatecznie jednak władze niemieckie zdecydowały się na zwolnienie Korpusu z obowiązku walki, aby uniknąć problemów z państwami sprzymierzonymi.
Kilkunastoosobowa grupa najbardziej zagorzałych wrogów Sowietów pozostała jednak w Berlinie, gdzie walczyła z Armią Czerwoną. Część Brytyjczyków została przydzielona do jednej z kompanii stacjonujących na północ od Berlina, pozostali zaś znaleźli się w innej kompanii, stacjonującej w okolicach Angermünde. Wzięli oni udział w krwawych walkach przy Puttkamer Straße. Po klęsce tylko jednemu z nich udało się uciec z miasta, pozostali trafili do sowieckiej niewoli. Większość członków Korpusu trafiła po wojnie w ręce brytyjskiego sądownictwa, który ferował w ich sprawie bardzo surowe wyroki.