Podczaszyński napisał, że został uwięziony za przynależność do gminy akademickiej Towarzystwa Patriotycznego). W areszcie w klasztorze karmelitów zredagował pod naciskiem rosyjskich władz śledczych memoriał, godzący w podstawy polskiego szkolnictwa w Królestwie, potępił w nim pisma wolnościowe i zachęcał władze carskie do podejmowania środków represyjno-administracyjnychArtur Śliwiński, Maurycy Mochnacki. Żywot i Dzieła, Lwów 1910, s. 24–25.. W latach 1825–1829 był współwydawcą miesięcznika naukowego „Dziennika Warszawskiego” (Podczaszyński napisał, że Mochnacki pracował w redakcji zaledwie sześć miesięcy, ze względu na zakaz jego zatrudniania w instytucjach publicznych). Pod groźbą ponownego aresztowania nakazano mu podjąć pracę w biurze cenzury, jednak tak wszystko robił wbrew zamiarom rządu, że go z razu strofowano po kilkakroć na piśmie, a potem wygnano z biura, jako niegodnego zaufania rządu. W latach 1826–1830 pracował w redakcji Izydy PolskiejIzys Polska, czyli dziennik umiejętności, wynalazków, kunsztów i rękodzieł poświęcony krajowemu przemysłowi, tudzież potrzebie wieyskiego i mieyskiego gospodarstwa, wydawca A. Lelowski., początkowo jako tłumacz, a następnie jako kollaborator głównego wydawcy.