Jednocześnie PPF zaadaptowała wiele elementów faszystowskiej polityki, wizerunku i ideologii i szybko stała się popularna wśród konserwatywnych nacjonalistów. Przed wybuchem wojny oficjalnie nie deklarowała się jednak jako faszystowska, tylko ludowa i antykomunistyczna.

W 1937 r. przybliżyła się do prawicy, kiedy Doriot stracił robotnicze poparcie w wyborach na burmistrza Saint-Denis. Partia otrzymała wówczas finansowe wsparcie od prawicowych przemysłowców i finansistów, jak Gabriel Leroy-Ladurie, dyrektor Banku Worms. Dzięki temu nabyto kilka gazet, a wśród nich „La Liberté”, które stało się oficjalnym organem prasowym partii. W kwietniu tego roku Doriot wystąpił do wszystkich antykomunistycznych partii, głównie jednak do Parti Social Français płk. François de La Rocque’a, z propozycją utworzenia sojuszu skierowanego przeciw rządom Frontu Ludowego pod nazwą Front Wolności (Front de la Liberté). Wysunął przy tym 2 warunki: „obrona wolności pracy, myśli, prasy, zebrań i handlu” oraz „absolutne respektowanie instytucji republikańskich”. Akces do Frontu Wolności ostatecznie zgłosiły: Republikańska Partia Narodowa i Społeczna Pierre’a Taittingera, Federacja Republikańska i b. wódz Solidarności Francuskiej, Jean Renaud.