miało to związek z nieuczestniczeniem przez Romana Giertycha w głosowaniu nad przepisami ograniczającymi penalizację aborcji (mimo obecności na sali obrad), co stanowiło złamanie dyscypliny partyjnej. W prawyborach Koalicji Obywatelskiej w 2024 Roman Giertych poparł Radosława Sikorskiego (sam nie mógł zagłosować, gdyż nie należał do którejkolwiek z partii współtworzących KO). W czerwcu 2025 ogłosił wstąpienie do Platformy Obywatelskiej, w październiku tego samego roku przekształconej w partię KO.
Po zwycięstwie Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich w czerwcu 2025 Roman Giertych był inicjatorem masowych (ponad 50 tysięcy) protestów wyborczych, nazwanych następnie przez pierwszego prezesa Sądu Najwyższego Małgorzatę Manowską „giertychówkami”. Utrzymywał, że doszło do fałszerstwa wyborczego o nieznanej skali, i kwestionował wynik wyborów.
W marcu 2026 ponownie został wiceprzewodniczącym klubu parlamentarnego KO.
Postępowania sądowe i prokuratorskie W marcu 2005 w wywiadzie dla dziennika „Rzeczpospolita” nazwał Adama Michnika „byłym partyjnym aparatczykiem”, za co wytoczono mu proces o naruszenie dóbr osobistych.