Przedstawiane postacie ukazane są w całym bogactwie gestów, wyrazistości mimiki i grymasów, odciskają się na nich i piękno i ułomności ludzkie. Stroje z epoki, utrzymane w konwencji "mokrych szat" nadającej dynamizm postaciom, szyte są z najlepszych tkanin, złocenia wykonane z prawdziwego złota.

Niezwykłym osiągnięciem perspektywy uzyskanej grą świateł i konsekwentnym budowaniem planów na niewielkiej przestrzeni są kompozycje, których scenerią są wąskie, kamienne uliczki Neapolu czy górzysty krajobraz za miastem.

Niektóre szopki tak dalece zatraciły się w swym realizmie, że zupełnie brak w nich akcentów religijnych, przedstawiają zwykłych ludzi, wykonujących swą codzienną pracę. Ale są też takie szopki, że mimo iż nie pokazano w nich Boga wprost, jest on obecny: np. w scenie mieszczki na balkonie, która widać, że wybiegła w nagłym pośpiechu przez otwarte drzwi od pokoju i wypatruje intensywnie czegoś przed sobą. Kontemplacyjny Bóg natomiast zamieszkał w scenie z wnętrza izby, w postaci klęczącego mężczyzny, pokornie zwróconego w stronę otwartej sieni, przez którą wlewa się do środka łagodne światło.