W którymś momencie tych harców następował ważny element kolędowania: turoń padał , a wówczas następowało jego cucenie – masowanie, podpalanie pod nim słomy, dmuchanie i wlewanie wódki w pysk kukły, odczynianie uroków. Po takich zabiegach turoń odzyskiwał siły i znów zaczynał hasać, po czym przedstawienie wkrótce się kończyło. W każdym z regionów Polski, gdzie zwyczaj ten występował, wyglądał nieco inaczej. W Krakowskiem turoń towarzyszył kolędowaniu z gwiazdą w czasie święta Trzech Króli. Postępował za kolędnikami i gdy weszli oni do chaty lub dworu rzucał się na osoby, które zanadto zapatrzyły się na gwiazdę i towarzyszących jej muzykantów. Pysk jego był wykonany z cienkiego drewna, obity skórą zajęczą i na tyle przepastny, że mógł on połknąć naraz całe jabłko lub opróżnić kieliszek wódki. Z pewnością to przez alkohol, spożywany w każdej niemal z odwiedzanych chat, zachowanie turonia było tak bezczelne. W rękach turoń trzymał dwa kije, którymi, podnosząc się ustawicznie uderzał w podłogę, przeskakiwał przez nie oraz przez znajdujące się w izbie stołki. W Kieleckiem z turem, nazywanym przez uczestników "turuniem" chadzano w Zapusty a więc w czasie karnawału. Podobnie było w Tarnowie, gdzie jednak Turoniowi towarzyszyli inni przebierańcy: Tatar (Turek) i Żyd.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Turoń · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.