Czytamy również o tym, że jest wiele ekslibrisów o tematyce łódzkiej m.in. autorstwa Kazimierza Zbigniewa Łońskiego z Zamościa, który w Łodzi był bodaj 5 razy, ale miasto go zafascynowało i mając albumy zdjęć łódzkich zabytków znakomicie, wiernie je odwzorował na kilkuset ekslibrisach.
Ale i o tym, że sztuka ekslibrisu nie zaginęła. Ekslibrisy nadal są tworzone, zdobią książki, a nawet są tematem uczonych dyskursów. W Krakowie bowiem w Uniwersytecie Pedagogicznym im. Komisji Edukacji Narodowej odbyła się 15 listopada 2017 r. międzynarodowa konferencja „Ekslibris. Znak własnościowy – Dzieło sztuki. Tradycja, współczesność, perspektywy”. Jeden z referatów tam przedstawionych był „27 lat Widzewskiej Galerii Ekslibrisu z Łodzi” autorstwa Mirosława Zbigniewa Wojalskiego. W artykule zasygnalizowano też ukazanie się pierwszego znaczka pocztowego o tematyce ekslibrisowej.
Istotnie, można już kupić bloczek, na znaczku o wartości 6 zł pokazany jest pierwszy polski ekslibris a obok znaczka jest reprodukcja drugiego ekslibrisu dla tego samego Mikołaja Drzewickiego z 1517 r. Całość jest zatytułowana „Polski ekslibris” i każdy ma 7-cyfrowy numer bieżący.
Zorganizował także inne wystawy ze swoich zbiorów np. „Dawna Łódź na starych i nowych widokówkach” czy „Kartografia Łodzi.