Inteligentna i wykształcona, w przeciwieństwie o swej siostry, nie oddaje się królowi w szybkim czasie. Nie chce nawet przyjąć tytułu „wielkiej królewskiej metresy”. Chce korony, ale Henryk ma żonę i aby ożenić się z Anną musiałby najpierw rozwieść się z Katarzyną Aragońską, a ta dobrowolnie nie zgodzi się na rozwód. Musiałaby uczynić z siebie ladacznicę, a córki bękarta.
Początkowo król pisze więc do Rzymu, ale ten odmawia – faktem jest, że w owym czasie cesarzem rzymsko-niemieckim był Karol V Habsburg, siostrzeniec Katarzyny Aragońskiej. Po kilku procesach, w których próbuje się udowodnić, że w chwili małżeństwa z królem Katarzyna nie była dziewicą (jej pierwszym mężem był brat Henryka, książę Artur) i nieudanych próbach zmuszenia królowej do rozwodu, król Henryk postanawia zerwać z kościołem katolickim i stworzyć nowy kościół anglikański (protestancki). Według prawa protestanckiego to król jest głową kościoła i sam może decydować o małżeństwie i rozwodzie. Tak więc ogłasza rozwód. Poślubia Annę, kiedy ta jest już w ciąży. Opiekuje się nienarodzonym dzieckiem. I przeżywa tragedię, gdy okazuje się, że jego upragniony zdrowy syn jest zdrowy, tyle że dziecko jest płci... żeńskiej. Córeczce nadaje się imię Elżbieta na cześć jej dwóch babć: Elżbiety York (matki Henryka) i Elżbiety Howard (po mężu Boleyn – matki Anny).