Technika ta została opracowana w latach 20. XX wieku przez Mariana Dederkę, a w późniejszych latach była rozwijana i popularyzowana przez jego syna, Witolda Dederkę. Klasyczna technika gumowa (tzw. guma wiedeńska) była procesem żmudnym, wymagającym wielokrotnego nakładania światłoczułej emulsji i wielokrotnego naświetlania w celu uzyskania pełnej skali szarości. Guma warszawska stanowiła przełom, ponieważ pozwalała na osiągnięcie pełnej rozpiętości tonalnej – od głębokich czerni po czyste biele – często już przy nałożeniu zaledwie jednej warstwy emulsji. Dawało to artyście ogromną swobodę manipulacji obrazem w trakcie jego wywoływania (wypłukiwania wodą), pozwalając na miejscowe usuwanie pigmentu pędzlem i zacieranie zbędnych szczegółów. Odbitki te charakteryzowały się silnym kontrastem i mocną fakturą, do złudzenia przypominając szkice węglem lub litografie.

Współczesny renesans technik szlachetnych Z początkiem XXI wieku, w odpowiedzi na masowy rozwój i perfekcję fotografii cyfrowej, nastąpił w Polsce powrót do historycznych, manualnych technik wywoływania obrazu. Współcześni polscy twórcy sięgnęli m.in. po gumę dwuchromianową, papiery solne, cyjanotypię, anthotypię czy technikę olejową.