Głos rozsądku 2 Geralt kuruje swoje rany w świątyni bogini Wielkiej Melitele. Leczą go arcykapłanka Matka Nenneke i kapłanka Iola. Dzięki ich pomocy Geralt zaczyna powoli wracać do zdrowia. Nenneke wyjaśnia mu, że jego rany są wyjątkowo groźne i trzeba będzie paru miesięcy, by się całkowicie zagoiły. Opowiada mu również o Ioli. Geralt chciałby z nią porozmawiać, lecz arcykapłanka wyjaśnia mu, że to bezcelowe, Iola bowiem składała śluby milczenia. Rozpoczyna się opowiadanie Ziarno prawdy.
Głos rozsądku 3 Do świątyni przybywają dwaj rycerze Zakonu Białej Róży, hrabia Falwick i świeżo pasowany rycerz, Tailles. Są oni (zresztą tak samo jak wielu rycerzy zakonu) wasalami księcia Herewarda, władcy Ellander, gdzie znajduje się świątynia. Oznajmiają, że księciu nie podoba się obecność wiedźmina w świątyni i nakazują mu odejść. Nenneke słusznie domyśla się, iż rozkaz ten wydał nie książę, lecz sami zakonnicy. Oświadcza, że Geralt jest zaliczany do przyjaciół świątyni i wyjedzie stąd dopiero wtedy, gdy sam będzie chciał. Wiedźmin nie chcąc wywoływać konfliktu oznajmia, że wyjedzie za parę dni, gdy się całkowicie wykuruje. Falwick się zgadza, lecz Tailles chce wyrzucić Geralta natychmiast. Obraża również Nenneke, co z kolei denerwuje Geralta. Wykpiwa on Taillesa, a ten z wściekłości wyzywa go na pojedynek.