kiedy Rosja żąda ich terytoriów – to tylko zabezpiecza siebie, że kiedy angielscy i amerykańscy żołnierze giną na Sycylii i obalają faszyzm włoski – to nie jest drugi front, ale kiedy Mołotow biesiaduje z ambasadą japońską w Moskwie – to jest to tylko dowód rozumu Stalina, że – słowem – wszystko co robią demokracje, może być krytykowane, potępiane i poprawiane przez Sowiety, ale nic, co czynią Sowiety, nie może być nawet tematem trzeźwego myślenia. Taka szkoła myślenia istnieje, jest bardzo potężna, rozporządza dziesiątkami pism, setkami pisarzy, radjokomentatorów, śladów jej nie brak nawet w działalności niektórych instytucji urzędowych”.