Przedstawiciel wytwórni Nick Terzo przekazał kopię dema w ręce Dave’a Jerdena, znanego ze współpracy z Jane’s Addiction przy ich pierwszym albumie studyjnym Nothing’s Shocking (1988), oraz kilku innym producentom. Zdaniem Jerdena wszyscy z nich odmawiali współpracy z Alice in Chains, ponieważ w owym czasie panowała moda na Guns N’ Roses i wokalistów śpiewających wysokim głosem, jak Ronnie James Dio. Producent spotkał się z muzykami w Los Angeles w Kalifornii, którzy grali koncert w jednym z tamtejszych klubów. Po odbytej rozmowie z Cantrellem zgodził się wyprodukować debiutancki album Alice in Chains.
Powróciwszy do Seattle, muzycy nagrali dwa dema pod kierownictwem Parashara. Zarejestrowany na nich materiał stał się podstawą zawartą na Facelift. W ocenie Jerdena „próbowali trochę każdego stylu: punku, heavy metalu, aby spróbować uzyskać własny dźwięk”.
Nagrywanie thumb|left|Dave Jerden (na zdj. w 2015) był odpowiedzialny za proces produkcji albumu Facelift Sesję zainaugurowano w London Bridge Studio w Seattle. Inżynier dźwięku Ron Champagne przybył do miasta sześć tygodni wcześniej niż Jerden.