19 maja biskup Władysław Miziołek odprawił mszę za Przemyka w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Na tę mszę oraz na pogrzeb na Powązkach przybyły tłumy. Ulica, wiodąca z kościoła na Powązki, została zamknięta dla normalnego ruchu samochodowego, aby mogły nią przejechać specjalne autokary, wiozące uczniów z XVII L.O. Poza tym ulicą i chodnikami szły tłumy uczestników uroczystości pogrzebowej. Ze względu na okoliczności śmierci Przemyka i osobę jego matki pogrzeb stał się zarazem manifestacją antykomunistyczną. Ludzie wznosili transparenty o treści politycznej, często nawiązujące do „Solidarności”. Tym samym pogrzeb Grzegorza Przemyka stał się pierwszą tak wielką manifestacją przeciw władzy komunistycznej od czasu wprowadzenia stanu wojennego.

Przez kraj przetoczyła się fala oburzenia za brutalność milicji.