W 1995 r. wznowiono współpracę rosyjsko-amerykańską w zakresie podboju kosmosu, doprowadzając do powstania programu Shuttle-Mir, który obejmował loty wahadłowców na stację kosmiczną Mir. Współpraca ta trwa do dziś, Rosja i Stany Zjednoczone są głównymi partnerami w budowie największej w historii stacji kosmicznej – ISS (budowa ta stała się głównym powodem dalszego utrzymywania floty wahadłowców). Znaczenie tej współpracy najbardziej uwidoczniło się w chwili, gdy NASA zmuszona była polegać na rosyjskich rakietach nośnych do zaopatrywania Międzynarodowej Stacji Kosmicznej po katastrofie promu Columbia.
Katastrofa promu Columbia z 2003 r., w której zginęła cała siedmioosobowa załoga (sześciu Amerykanów i jeden Izraelczyk), spowodowała 29-miesięczną przerwę w lotach wahadłowców i dogłębną analizę dotychczasowych priorytetów NASA. Administracja rządowa, środowisko naukowców i opinia publiczna poddały publicznej dyskusji przyszłość programu lotów kosmicznych.
14 stycznia 2004 prezydent George W. Bush w swoim przemówieniu ogłosił nową wizję eksploracji przestrzeni kosmicznej. Zgodnie z jej założeniami wahadłowce miały wznowić swoje loty w najkrótszym możliwym terminie, nie później jednak niż do końca roku 2010 musiałyby zostać wycofane z eksploatacji.