Ponownie zubożały, Hoëné-Wroński w 1820 roku wyjechał do Anglii, aby wziąć udział w konkursie na najlepszą metodę wyznaczania geograficznej długości na morzu. Jego rozprawa została odrzucona. Po opublikowaniu zaś (z zasiłku ambasady rosyjskiej w Londynie) kilku broszur i ulotek wymierzonych w matematyków angielskich (Thomasa Younga i Williama Herschela), jako zupełny nędzarz, powrócił w 1823 do Paryża. Choć kontynuował prace matematyczne oraz wynalazcze (np. ogłaszając pomysł wyprzedzającego współczesne kalkulatory „uniwersalnego przyrządu rachunkowego”, czy ulepszenia systemu maszyn parowych przez „żywe koła” napędzające pojazdy nazwane przez Wrońskiego „dromadami”), w następującej odtąd fazie twórczości punkt ciężkości jego prac i pisarstwa przesunął się z nauk formalnych ku metafizyce oraz myśli historiozoficznej, społecznej i religijnej.
Po wybuchu powstania listopadowego i wojny polsko-rosyjskiej ogłosił także memoriał do cara Mikołaja I („À Sa Majesté l`Empereur Nicolas”, Paryż 1831).