Początkowo latał tam na myśliwcach Albatros D.V, następnie na nowoczesnych Fokker D.VII.

Kariera lotnicza Mieczysława Garsztki była krótka, ale obiecująca jak na młodego pilota. 16 lipca 1918 zestrzelił on pierwszy samolot w walce powietrznej – francuski myśliwiec SPAD. 18 września zestrzelił brytyjski myśliwiec S.E.5a i bombowiec DH-9, a 25 września następny DH-9. Następnego dnia strącił brytyjski myśliwiec Sopwith Camel z 208. Dywizjonu, a 30 września swój ostatni – szósty samolot S.E.5a z 92. Dywizjonu. 2 października w walce z Camelami 46. Dywizjonu Garsztka został zestrzelony i ranny, lecz zdołał wylądować na uszkodzonym samolocie (prawdopodobnie zwycięzcami było trzech asów: Donald MacLaren, James Leith i Cyril Sawyer). Skierowany do szpitala na tyły, a potem urlop zdrowotny do domu, nie wziął już udziału w działaniach wojny. Garsztka był jedynym pilotem Jasta 31, który zestrzelił co najmniej 5 samolotów, co według klasyfikacji alianckiej, dawało lotnikowi tytuł asa. 25 września 1918 został odznaczony Żelaznym Krzyżem I klasy.