Nowosuszczowskiej.
Po likwidacji RNII pracował na podrzędnym stanowisku w Instytucie Metalurgii, zaś po napaści Niemiec hitlerowskich na ZSRR w 1941, ewakuowany z rodziną (żona Gustawa i dwie córki Ela i Maja) na Ural, uczył w technikum metalurgicznym w Sierowie na Uralu, a nie na Politechnice w Swierdłowsku, jak początkowo planowano.
Pod koniec 1944 wrócił, nie bez problemów, do Moskwy, gdzie mieszkał aż do śmierci w 1980.
Pochowany na Cmentarzu Nowodziewiczym w Moskwie, gdzie leżą ludzie zasłużeni dla Rosji.
Z krajem rodzinnym utrzymywał ożywione kontakty, głównie korespondencyjne, czterokrotnie go odwiedzając, ostatni raz w 1976. Podczas trzech ostatnich pobytów wygłaszał odczyty. W 1976 był to odczyt „Paradoksy kosmonautyki”, a w 1967 w odczycie „Alibi statku kosmicznego” udowodnił słuchaczom za pomocą obliczeń, że meteoryt tunguski nie mógł być statkiem kosmicznym ani z Wenus, ani z Marsa.