Redyk w kulturze pasterskiej był postrzegany jako największe święto wsi. Gospodarze, którzy oddawali owce na cały sezon bacy, przed wypasem na halach, spisywali je (najczęściej poprzez oznaczanie zacięciami na lasce, kiju lub belce bacy), znakowali i wprowadzali do koszaru wykonanego z tynin. W Pamiętniku Towarzystwa Tatrzańskiego z 1876 roku, opisano sposób w jaki się to odbywa: „(...) spędzają owce z całej wsi na jedno umówione miejsce, oddają je pojedynczo juhasom i bacy, potem mieszają ra­zem i liczą, ile całe stado (kierdel) sztuk wynosi (co znowu nazywają czytaniem). Czytanie odbywa się w ten sposób, że jeden juhas trzymając koronkę w ręku, za każdą odliczoną dziesiątką owiec przekłada jeden paciorek. Drugi bierze z kierdela po jednej owcy i przepuszczając ją z ogrodzonego koszaru liczy: jeden, dwa, trzy itd. aż do dziesięciu, a za każdą dziesiątką woła: desat”.