Możliwość obrony na naturalnych przeszkodach terenowych takich jak rzeki Wisła, Narew, San planowano dopiero po stoczeniu bitwy granicznej z wykorzystaniem nielicznych rejonów umocnionych, na Śląsku i w okolicach Mławy. Wynikało to z obaw o jednostronne zakończenie działań wojennych przez Niemcy po opanowaniu Pomorza i Śląska, jako terenów utraconych 20 lat wcześniej.
Plan „Zachód”, uwzględniając dużą przewagę agresora, zakładał defensywne działania. Naczelne Dowództwo polskie zamierzało zbudować ostateczną linię obrony na Wiśle, Narwi i Sanie. Niemniej jednak przewidywano również niemożność utrzymania się na tej pozycji przez dłuższy czas z powodu olbrzymiej przewagi przeciwnika, ostatnim bastionem miał być zatem obszar w rejonie granicy z Węgrami i Rumunią, na tzw. przedmościu rumuńskim. Istotne miejsce w Planie Zachód zajmowało także założenie o pomocy zachodnich sojuszników.
Plan przewidywał również długotrwałe stawianie oporu przez wojska obrony wybrzeża oraz flotyllę okrętów podwodnych (Plan Worek). Plan Zachód przewidywał także uprzednie wycofanie z Bałtyku do Wielkiej Brytanii części polskich sił morskich, realizując tzw.