Wyjątkiem są roześmiane panny mądre z portalu katedry w Magdeburgu.

Najbardziej znanym średniowiecznym polskim przykładem studiów nad mimiką jest dzieło Wita Stwosza. Figury z jego ołtarza, zwłaszcza te tworzone w przestrzeni profanum, ukazują szeroką gamę różnorodnych uczuć, w tym również wesołości. Ale na początku wieku XV gotycki uśmiech zasadniczo zanikł. Powrócił dopiero w baroku.

Przedstawienie sytuacji budzących śmiech Przedstawianie w dziele sztuki sytuacji, które w widzu wzbudzają śmiech, określane jest francuskim terminem drollerie, niemającym odpowiednika w języku polskim, ale w luźnym tłumaczeniu rozumianym jako śmiesznostka, żartobliwość.

Drolleries dostrzec można przede wszystkim w rzeźbie i marginaliach, ale spotykane są również w malarstwie ściennym i rzemiośle artystycznym.

W rzeźbie średniowiecznej widoczne są one przede wszystkim w sklepieniach kościołów i zewnętrznych gzymsach koronujących. Jednakże w większości przypadków nie należy ich rozpatrywać w kategorii prostego żartu (śmiesznostki).