W odpowiedzi na niemiecką dywersję gen. R. Abraham rozkazał przeprowadzenie ograniczonego wypadu na niemiecką stronę granicy. Dokonała go grupa wypadowa pod dowództwem kpt. Edmunda Lesisza w składzie 2 kompanii 55 pp wzmocnionej plutonem ciężkich karabinów maszynowych, plutonem artylerii kpt. L. Snitko i plutonem samochodów pancernych. Grupa wyruszyła 2 września o godz. 16. Do granicy piechotę podwieziono autobusami. Po walce z niemiecką strażą graniczną i patrolem motocyklistów o godz. 18 zdobyto wieś Geyersdorf (Dębowa Łęka), ostrzeliwując napotkanych niemieckich żołnierzy i paląc kilkanaście stogów ze zbożem. Polska artyleria ostrzelała Wschowę (Fraustadt). Dalej ruszył 3 pluton ppor. Stefana Perkiewicza docierając na przedmieścia Wschowy. Po zmroku oddział wypadowy na rozkaz gen. R. Abrahama powrócił do Leszna. Patrz: Wypad na Wschowę.
Około południa, kiedy w Lesznie trwały jeszcze walki z dywersantami, ruszył drugi niemiecki atak na miasto. Siły polskie zostały w tym czasie wzmocnione szwadronem tankietek rozpoznawczych TKS por. Wacława Chłopika i dwoma plutonami kolarzy skierowanymi do Leszna rozkazem gen. R. Abrahama po otrzymaniu meldunku od mjr. J. Dymowskiego o pierwszym natarciu nieprzyjaciela.