Ostatecznie różnica na mecie wyniosła 0,04 s.
Podczas kolejnych Mistrzostw Świata w 2005 roku Crocker powetował sobie porażkę na swoim koronnym dystansie z Aten, pewnie wygrywając z Phelpsem, bijąc przy okazji własny rekord świata (50,40). Po raz kolejny mógł fetować również złoto w sztafecie stylem zmiennym.
Dwa lat później na Mistrzostwach Świata w Melbourne sytuacja z Aten powtórzyła się - Crocker na ostatnich metrach znów przegrał o setne części sekundy z Phelpsem. Tym razem jednak Phelps, polujący na rekordową liczbę złotych medali podczas jednych MŚ, nie oddał miejsca w sztafecie. Crocker dostał jednak szansę popłynięcia w sztafecie w eliminacjach, w których to zbyt wcześnie wskoczył na swojej zmianie do wody, co oznaczało, że drużyna USA - żelazny faworyt do złota - został zdyskwalifikowany. Wiele osób dopatrywało się w tym celowego niesportowego zachowania Crockera, który chciał się w ten sposób zemścić Phelpsowi za kolejną bolesną porażkę w wyścigu indywidualnym.