Po zapaleniu przez kilka minut lanca „ziała ogniem” na odległość blisko dwóch metrów, zaś wyrzucane z niej dodatkowo drobne kawałki metalu raniły przeciwników nawet poza zasięgiem płomienia. Broń szczególnie dobrze sprawdzała się przy obronie umocnień, miała też ogromny skutek psychologiczny. Z czasem starano się zwiększyć ich zasięg i moc. Bambus nie był jednak wystarczająco trwały, aby wytrzymać rosnącą siłę ładunku. Zastępowano go więc metalowymi rurami, które z czasem rozrosły się do rozmiarów wykluczających transport i obsługę przez jednego człowieka. Tak zaczęły powstawać pierwsze armaty.

W Europie pierwsze wzmianki użycia broni sięgają XIV w., kiedy to armaty i prymitywne karabiny miały być używane podczas oblężenia twierdz. Rusznica, petrynał i hakownica to pierwsze rodzaje broni palnej używanej jeszcze w średniowieczu. Proch i broń palna, wbrew nadziejom jej twórców, nie stanowiła przez długi czas przełomu w technice prowadzenia walki. Dopiero w XV wieku, po szeregu innowacji, artyleria była w stanie niszczyć umocnienia miast i zamków, a na polach bitew dopiero w XVII wieku zaczęła odgrywać większą rolę.