Samochód posiada niezależne przednie zawieszenie i napęd na koła tylne. Część podłogi Poloneza usunięto, wstawiając ramy pomocnicze z Lancii. By ograniczyć problemy z trakcją, zastosowano tylne opony o szerokości 350 mm. Aby je zmieścić, znacznie poszerzono tylne błotniki.
W samochodzie nie zastosowano ani fabrycznego tylnego spojlera, ani przednich spojlerów z rajdowego Poloneza 2000 grupy B. Stosowano jedynie nieduży spojler-kierownicę powietrza zwiększającą przepływ powietrza przez chłodnicę od Stara. Podczas pierwszego uruchomienia ludzie mieszkający w pobliżu fabryki telefonowali na milicję „żeby uciszyć ten potworny hałas”. Przed debiutem wyścigowym samochód nie przeszedł żadnych testów ani nawet ustawienia geometrii. Podczas pierwszego wyścigu Stratopolonez prowadzony przez Andrzeja Jaroszewicza wykonał aż trzy niekontrolowane obroty wokół własnej osi, lecz mimo to wygrał.