Na podstawie zawartej umowy służąca u Szwedów piechota niemiecka wcielona została do armii polskiej, natomiast rajtaria po oddaniu broni złożyła przysięgę, że nie będzie walczyć przeciwko Rzeczypospolitej. Oprócz dowódców w ręce polskie przekazano działa, amunicję i zrabowane przez Szwedów dobra. Koniecpolski zgodził się, by rajtarzy zachowali broń osobistą (rapiery, pistolety i bandolety). Żołnierze polscy byli wzburzeni warunkami umowy, gdyż mieli nadzieję szturmem wziąć obóz szwedzki i odebrać Szwedom wszystkie łupy. Po opuszczeniu obozu w Czarnem 18 kwietnia na służbę w armii polskiej przeszło 800 piechoty i 500 rajtarii. Tylko 250 rajtarów dochowało wierności Szwedom - tych odeskortowano do granicy z księstwem pomorskim. Na terenach księstwa chłopi za dokonywane przez wojska szwedzkie rabunki wywarli na nich zemstę. Książę Bogusław XIV nakazał oszczędzić tych, którzy przysięgli, że nie brali udziału w rabunkach. Po kapitulacji wojsk szwedzkich pod Czarnem wojska koronne, by osłonić linię Wisły, ruszyły na Człuchów i Chojnice.