Za transport blankietów i pieniędzy, kontaktami z organizacjami żydowskimi oraz koordynację przemytu kopii dokumentów do Kraju odpowiadał żydowski pracownik konsulatu dr Juliusz Kühl, który otrzymał od Ładosia wolną rękę w swoich działaniach. Ładoś odmawiał zwolnienia go i – by chronić go przed grożącym mu aresztowaniem – wywalczył dla niego status dyplomaty.

Bezpośrednim przemytem kopii paszportów do Kraju zajmowały się dwie organizacje żydowskie, RELICO Abrahama Silberscheina i szwajcarska gałąź Agudat Israel, kierowana przez Chaima Eissa. W proceder zaangażowany był też zastępca Ładosia, radca Stefan Ryniewicz.

W październiku 1943 roku, po wykryciu sprawy paszportów przez szwajcarską policję, Ładoś podjął interwencję u ministra spraw zagranicznych Szwajcarii Marcela Pilet-Golaza, która najprawdopodobniej doprowadziła do uwolnienia aresztowanych działaczy żydowskich oraz zatuszowania sprawy. Jednocześnie w sprawie tej interweniował wobec policji szwajcarskiej radca Stefan Ryniewicz.