Tysiące mieszkańców Erytrei przetrzymuje się w więzieniu bez procesu sądowego i wyroku. Uwięzieni umieszczani są w blaszanych kontenerach albo w budynkach do połowy wkopanych w ziemię, gdzie panują bardzo trudne warunki oraz ekstremalne temperatury. Dochodzi w nich do stosowania tortur i innych okrutnych, nieludzkich oraz upokarzających metod lub kar. Jednymi z takich miejsc są obozy karne Sawa oraz Mai Serwa. Do 2013 roku w więzieniach przebywało z przyczyn politycznych około 10 tys. osób. Organizacja Human Rights Watch wydała raport, w którym opisała areszty, torturowanie mieszkańców i przymusową służbę w armii w Erytrei.

Cała ludność Erytrei zobowiązana jest do powszechnej służby wojskowej. Można do niej powołać każdego mężczyznę, który skończył 17 lat i ukończył szkołę. Służba może trwać do 70. roku życia. Oprócz tego można powołać każdą niezamężną kobietę. Służbę odbywa się w wojsku, ale istnieje także możliwość skierowania do cywilnej pracy w dowolnym miejscu kraju na czas nieokreślony. Według ONZ osoby powołane do wojska są w praktyce niewolniczą siłą roboczą. Wyjazd z kraju jest możliwy dopiero po odsłużeniu wojska.